Beverley Allitt w szpitalu pracowała zaledwie osiem i pół tygodnia. Mimo tak krótkiego okresu udało się jej zabić czwórkę dzieci. Śmiertelne zastrzyki podała znacznie większej liczbie małych pacjentów, ale nie u wszystkich wywołały zgon. To braki personelu medycznego przekonały władze placówki do zatrudnienia Beverley. Nikt się nie spodziewał, że Allitt już niedługo stanie się aniołem śmierci z Grantham.
Beverley Allitt i jej zastrzyki. Anioł śmierci z Grantham z 13-krotnym dożywociem

