Wiatr powoli traci swój impet w Beskidach, więc we wczesnych godzinach popołudniowych w poniedziałek ruszyły koleje linowe, które wcześniej z powodu silnych podmuchów wyłączono. Właściciele podali, że działają już m.in. gondole na Szyndzielnię i Halę Skrzyczeńską.
Beskidy: Wiatr jeszcze wieje, ale niektóre wyciągi już ruszają

