„Emmanuel Macron nie może jeszcze spać spokojnie. Nawet jak spojrzymy na wybory w różnych krajach w ostatnich latach, to okazywało się, że były zaskoczenia. Bardzo dużo zależy od frekwencji i elektoratu Jean-Luca Mélenchona, który skończył na trzecim miejscu i zabrakło mu jednego procenta do tego, żeby przejść do drugiej tury” – tak o jutrzejszych wyborach we Francji mówił w Rozmowie w południe w RMF FM politolog Adam Balcer.
Balcer: Doszło do procesu „dediabolizacji” Marine Le Pen, przestała być szatanem

