"Jeśli nie zobaczymy zmian, które chcemy zobaczyć, zmiany nastąpią w naszej polityce" – powiedział na temat Izraela sekretarz stanu USA Antony Blinken. Wcześniej to samo, tyle że premierowi Benjaminowi Netanjahu, mówił prezydent USA Joe Biden. To pierwsze czytelne i publiczne sugestie ze strony Waszyngtonu, że amerykańska polityka względem Izraela może się zmienić i że jest uzależniona od działań podejmowanych przez władze w Tel Awiwie.
Ameryka grozi Izraelowi: Nie zmienicie podejścia, my zmienimy swoje

