"Halo? U mnie w kominku siedzi sowa" – tak właśnie brzmiała informacja, którą otrzymali leśnicy z Nadleśnictwa Łopuchówko. Jak się okazuje, wezwanie dotyczyło młodego osobnika, który wpadł do przewodów kominowych. Akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem, a relacja z tego zdarzenia już trafiła do sieci.
Akcja ratunkowa puszczyka. „Halo? U mnie w kominku siedzi sowa”

