Sześciolatkowi z Filadelfii przytrafiła się tuż przed świętami historia niczym z filmowego hitu "Kevin sam w Nowym Jorku" – pisze portal BBC. Casper miał lecieć z filadelfijskiego lotniska do Fortu Myers na Florydzie, gdzie czekała na niego babcia. Chłopiec wylądował jednak w Orlando.
6-latek jak „Kevin sam w Nowym Jorku”. Wylądował na złym lotnisku

