„Ratując jednego psa, nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa” – to popularne wśród miłośników czworonogów powiedzenie ma szczególny wydźwięk w odniesieniu do skandalicznego zachowania 57-letniej mieszkanki powiatu strzeleckiego, która porzuciła swoją suczkę w lesie, bo ta zaczęła ją denerwować. Na szczęście piesek został uratowany, a jego właścicielce grozi do 3 lat więzienia.
57- latka przywiązała psa do ogrodzenia i uciekła. Teraz grożą jej 3 lata więzienia

