To złowrogie określenie staje się jasne, kiedy uświadomimy sobie, jakie motywy zdominowały trwającą kampanię wyborczą. Potężne środki zaangażowano w niej w straszenie tym, co będzie, jeśli przeciwnik zdobędzie/utrzyma władzę. Co ciekawe, prowadzona tak kampania wygląda na zupełnie chybioną, bo wyborców straszenie po prostu nie interesuje.
źródło: https://www.rmf24.pl/polityka/news-kampania-grozb,nId,7064723

