Wojna zastała jego żonę i córki w Kijowie niedaleko ostrzeliwanego lotniska. "Dzieci tylko słyszały wybuchy z daleka. Na szczęście nie widziały zabójstw, które teraz dzieją się w Ukrainie" – mówi w rozmowie z RMF FM Ołeksandr Szeweluchin były piłkarz Górnika Zabrze, a obecnie drugi trener GKS-u Jastrzębie. W rozmowie z Wojciechem Marczykiem, pochodzący z Kijowa były zawodnik opowiada o tym, jak jego bliscy bronią stolicy Ukrainy. Wspomina też, jak dokładnie sytuacja w Irpieniu, gdzie Rosjanie strzelają do cywilów, a gdzie wciąż pozostali…
Szeweluchin: Wybuch wojny był najtrudniejszym momentem w moim życiu

