W Siedlcach policjant po służbie zauważył przed zakładem jubilerskim dwa samochody, a w nich kilku mężczyzn w kominiarkach. Jeden z nich zakradł się i przez okno zaglądał do środka. Funkcjonariusz podejrzewał, że może to być napad i zaalarmował dyżurnego. Finał policyjnej interwencji był zaskakujący.
Scena jak z „Gangu Olsena” przed zakładem jubilerskim

