"Strzały, porwanie części załogi i przesłuchania. Tak wyglądało czwartkowe przedpołudnie w Wojewódzkim Urzędzie Pracy (w Lublinie)" – informuje Dziennik Wschodni. Według gazety, dyrekcja urzędu poinformowała dzień wcześniej pracowników o ćwiczeniach w "bardzo ogólnym mailu, że mogą odbyć się ćwiczenia", ale bez informacji o szczegółach.
Wulgarne okrzyki, broń i kominiarki. Ćwiczenia zaplanowane, a urzędnicy przerażeni

