"Nie będziemy tolerowali takiej sytuacji, w której zyski nadzwyczajne spółek Skarbu Państwa i spółek zagranicznych będą realizowane kosztem obywateli albo kosztem instytucji wrażliwych" – tak Mateusz Morawiecki stwierdził podczas wiecu w Rykach. Tym samym uderzył w prezesów największych sprzedawców prądu oraz w nadzorującego ich wicepremiera Jacka Sasina. Między panami od dawna trwa wojna i próba wzajemnego wysadzenia z siodła.
Premier oskarża zarządy spółek energetycznych o zawyżanie cen. W tle konflikt z Sasinem

