To trwa już drugi tydzień, a może potrwać jeszcze trzy. Urzędujący premier publicznie nagabujący liderów sejmowej większości o poparcie rządu, którego poprzeć nie chcą, z każdym dniem robi coraz gorsze wrażenie. Zawołanie "kończ waść, wstydu oszczędź!" byłoby trafne, gdyby szefa polskiego rządu upokarzał ktoś inny, a nie on sam.
Molestowanie większości przez opozycyjnego premiera

