W zeszłym roku Rosja zwiększyła liczebność swojej armii o 140 tys. żołnierzy, w tym roku będzie ich o 150 tys. więcej. Wołodymyr Zełenski informuje w wywiadzie dla "The Economist", że część rosyjskiego wojska ma zostać wysłana na Białoruś, by wziąć udział w "ćwiczeniach". Dokładnie taki sam wybieg zastosowała Moskwa przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę. Zełenski mówi tak: założenie jest takie, że rosyjscy żołnierze zaatakują z Białorusi Ukrainę, ale co jeśli zwrócą się ku Litwie albo Polsce? Ukraiński prezydent przestrzega świat po raz…
Zełenski: Nie pozwolę wygrać Putinowi

