"Ewentualna decyzja o strąceniu rakiety należy do dowódcy operacyjnego" – mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Jacek Siewiera, odnosząc się do niedzielnego incydentu nad Lubelszczyzną. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w barwny sposób opisał obecne działania Rosji, porównując je do groźnego psa biegającego po okolicy. "Trzeba najpierw zrobić porządek z fafikiem" – stwierdził.
Szef BBN o rosyjskiej rakiecie: Trzeba zrobić porządek z fafikiem

