Wojsko w wydanym dziś oświadczeniu, cytowanym przez agencję Reutera nazywa protesty społeczeństwa na ulicach Teheranu i kilku innych miast Iranu "desperackimi akcjami, które mają osłabić islam". Armia obywatelski zryw po śmierci 22-letniej Mashy Amini nazywa też "demoniczną strategią". Tymczasem do ulicznych akcji dołączają kolejne osoby, również wyznające i szanujące zasady religii muzułmańskiej.
Protesty w Iranie po śmierci 22-latki. Armia: Będziemy rozprawiać się z wrogami

