Niedzielne zmagania polskiej drużyny tenisa zakończyły się zajęciem drugiego miejsca w turnieju United Cup. Chociaż niewiele brakowało do końcowego sukcesu, piłka uderzona przez Zvereva w meczu z Hubertem Hurkaczem otarła się o linię. "Wielka szkoda, bo to jest jednak pierwsze miejsce i sygnał wysłany w świat, że jesteśmy bardzo mocni, że jest to drużyna złożona z numeru 1" – mówi na antenie internetowego Radia RMF24 Lech Sidor, komentator Eurosportu, trener tenisa i były gracz.
„Pewny medal igrzysk” dla Świątek i Hurkacza? Sidor studzi nastroje

