"Profesor Dudek. Radzę panu, żeby mu prawy prosty albo lewy wymierzył, jak go pan spotka" – taką radę dla Karola Nawrockiego wygłosił na spotkaniu w Ciechanowie ks. Jan Jóźwiak. Po tym, jak o sprawie zrobiło się głośno, duchowny opublikował przeprosiny i zapewnił, że nie namawiał do przemocy. "Moje umiejętności bokserskie zostawiam na występy w ringu bokserskim" – podkreślił szef Instytutu Pamięci Narodowej, który z poparciem Prawa i Sprawiedliwości walczy o prezydenturę.
Afera o „prawy prosty” na spotkaniu z Nawrockim. Ksiądz: Nie namawiałem do bicia

