Do potężnej erupcji wulkanu doszło w jednym z najmniejszych państw świata – na wyspie Saint Vincent, na Morzu Karaibskim. Wyrzucony z krateru popiół unosił się na wysokości około sześciu kilometrów. Tysiące mieszkańców nadal oczekuje na opuszczenie wyspy. Jak ostrzegają eksperci – możliwe, że to nie koniec eksplozji wulkanu.
Wybuch wulkanu na Saint Vincent. „Obudził się w przerażającej chwale”

