Wizyta Nancy Pelosi na Tajwanie, uważanym przez Chiny za zbuntowaną prowincję, wywołała wściekłość u chińskich komunistów. Chińska armia ogłosiła manewry morskie z użyciem ostrej amunicji wokół wyspy, ma też prowadzić testy rakietowe i artylerii dalekiego zasięgu, a do tego zapowiada bliżej nieokreślone "celowane operacje". Czy Nancy Pelosi i reszta delegacji z USA powinna się obawiać o swoje bezpieczeństwo, kiedy wyruszą w podróż z wyspy? O jakich "celowanych operacjach" mówią Chińczycy? O to Michał Zieliński zapyta w rozmowie "7 pytań o…
Po Ukrainie Tajwan? Czy USA może obronić tajwańską demokrację? 7 pytań o 7:07 w radiu RMF24

