Biuro szeryfa hrabstwa Los Angeles ujawniło nowe informacje ws. poważnego wypadku światowej sławy golfisty Tigera Woodsa, do którego doszło 23 lutego. Jak ustalono, sportowiec uderzył autem w drzewo z prędkością 120 km na godzinę. Komputer pokładowy samochodu nie odnotował śladów hamowania, ale bardzo duży nacisk na pedał gazu. To dało śledczym podstawy do twierdzenia, że sportowiec mógł w panice pomylić pedały.
Pomylił gaz z hamulcem? Nowe fakty ws. wypadku Tigera Woodsa

