Wiosną 2019 roku gwiazda „Gry o tron” ujawniła, że podczas pracy nad serialowym hitem HBO otarła się o śmierć. Zdiagnozowano u niej wówczas tętniaka mózgu. Po operacji dowiedziała się, że jedna trzecia takich przypadków kończy się śmiercią. To jednak nie był finisz. Lekarze odkryli u Clarke drugiego tętniaka, w związku z czym konieczna była kolejna operacja mózgu. „Należę do znikomej mniejszości, która jest w stanie przetrwać coś takiego” – wyznała w najnowszym wywiadzie.
Emilia Clarke zdradziła, jak się żyje po usunięciu dwóch tętniaków głowy

