46-latek z Tarnobrzega (woj. podkarpackie) około godziny 22 wyszedł z domu z psem na spacer. Gdy po dwóch godzinach zwierzę wróciło samo do domu, jego żona – wraz z rodziną i sąsiadami – zaczęła szukać 46-latka. Około 2:30 kobieta zawiadomiła policję.
Wyszedł na spacer z psem i zasnął. Żona zgłosiła policji jego zaginięcie

