Oszustów nie brakuje na całym świecie. Jednak ci związani z wiarą i Kościołem potrafią zaskakiwać swoimi pomysłami na to, jak mamić wiernych. Do grona osób, które poświęciły nawet własne zdrowie dla kłamstwa, znajdują się niektórzy… stygmatycy. Okazuje się, że ich rany, wizje i cuda, które mieli czynić, wcale nie pochodzą od Boga.
Krwawe łzy i rany na całym ciele. Oto jak naprawdę powstały ich „stygmaty”

