Przed sądem okręgowym w Rzeszowie rozpoczął się proces Marka T., który tasakiem odciął lewą dłoń swojemu znajomemu. Mężczyzna przyznał się do tego czynu, przeprosił pokrzywdzonego i chciał dobrowolnie poddać się karze, ale jej wymiar był zdaniem prokuratury za niski.
Ruszył proces 44-latka, który tasakiem odciął dłoń znajomemu

