"Tu było prawdziwe piekło, zlikwidowaliśmy 22 orków (Rosjan), a dwóch wzięliśmy do niewoli" – opowiada PAP dowódca ukraińskich wojsk specjalnych z Charkowa o pseudonimie "Gucci", który w pierwszych dniach wojny dowodził natarciem na rosyjskie pododdziały.
„Strzelaliśmy do siebie patrząc prosto w twarz”. Relacje ukraińskich żołnierzy

