"Trzeba byłoby na Ukrainę sporo płacić. Przesunięcie symbolicznych granic o tysiąc kilometrów na wschód sprawiłoby też, że centrum Unii Europejskiej stałaby się Warszawa, a nie Berlin. Francja stałaby się dramatycznym peryferium, więc nikt na Zachodzie realnie nie chce tego rozszerzenia" – tak o możliwych konsekwencjach wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej mówił w radiu RMF24 doktor Marcin Kędzierski – ekspert Klubu Jagiellońskiego. Rozmawiał z nim o tym Krzysztof Urbaniak.
Ukraina wejdzie do UE? „Centrum stałaby się Warszawa, a nie Berlin”

