Jeden z pasażerów odlatujących z Krakowa do Barcelony poinformował pracowników obsługi, że ma w bagażu trotyl. Beztroskie oświadczenie spowodowało natychmiastową reakcję służb. Żartownisiowi nie było jednak do śmiechu, bo nie został wpuszczony na pokład samolotu.
Zażartował, że ma trotyl w walizce. Zapłacił mandat i nie poleciał do Hiszpanii

