Warunki po pierwszym wybuchu w kopalni Pniówek pozwalały wysłać ratowników po poszkodowanych wskutek niego górników – zapewnił dyrektor tego należącego do Jastrzębskiej Spółki Węglowej zakładu, Marian Zmarzły. W wyniku wybuchów metanu 20 kwietnia życie straciło 9 górników i ratowników górniczych, a 7 innych dotąd nie odnaleziono.
Po katastrofie w kopalni Pniówek. „Można było wtedy wysłać ratowników”

