"Jeżeli płace rosną o 14 proc., a inflacja o ponad 12 proc. to znaczy, że z roku na rok możemy kupić więcej o 2 proc., bo o tyle rosną tzw. realne wynagrodzenia. To, co się liczy dla budżetu przeciętnego Polaka, to różnica pomiędzy wzrostem jego dochodu a wzrostem cen w sklepach. Ta jest niewielka" – mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM dr Adam Czerniak, kierownik Zakładu Ekonomii Instytucjonalnej i Politycznej w Szkole Głównej Handlowej. "Już przeżywaliśmy sytuację, w której inflacja była dwucyfrowa – ponad 20-procentowa, wzrost…
Czerniak: Jak rząd zwiększa wydatki, dokłada się do spirali cenowo-płacowej

