Zarzut narażenia innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo usłyszał kierowca bmw, który kilka kilometrów jechał "pod prąd" drogą S17. 40-latek wjechał na niewłaściwą drogę na węźle Nałęczów, potem – by uniknąć zderzenia z innym samochodami – wykonywał niebezpieczne manewry i musiał jechać pasem zieleni.
Kilka kilometrów jechał po prąd. Musiał wykonywać ryzykowne manewry

