Prezydent Mołdawii Maia Sandu po posiedzeniu Najwyższej Rady Bezpieczeństwa powiedziała, że wybuchy w Naddniestrzu to "eskalowanie napięcia". Stwierdziła, że niektóre siły "prowojenne" w nieuznawanej republice są zainteresowane destabilizacją sytuacji.
Prezydent Mołdawii: Siłom prowojennym w Naddniestrzu zależy na destabilizacji

