Choć o tym, że niesforny Major zaatakował agenta ochrony pracującego w Białym Domu pisała amerykańska prasa już niemal na początku prezydentury Joe Bidena, to Biały Dom starał się zamieść tę sprawę pod dywan. Tak wynika z dokumentów ujawnionych przez “New York Post”. Gazeta podaje, że pogryzień było znacznie więcej, a je zbagatelizowano, żeby nie niepokoić prezydenta Bidena i jego żony.
Biały Dom tuszował sprawę pogryzień agentów Secret Service przez psa prezydenta Bidena

