Rosja nasiliła ataki na wschodzie Ukrainy oraz na południu, nieopodal Krymu. Wojsko twierdzi także, że agresor nie zrezygnował z planów fikcyjnych referendów w sprawie powołania "Chersońskiej Republiki Ludowej". Prezydent Wołodymyr Zełenski ponownie ostrzegł, że Rosja może wykorzystać broń jądrową lub chemiczną. Przekazał także, że już nie wierzy w zapewnienia przywódców Zachodu, tylko potrzebuje konkretnych działań, które mogłyby zatrzymać inwazję. W RMF24 śledzimy także dla Was sytuację wokół zatopienia krążownika "Moskwa" – wciąż bowiem…
53. dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Najważniejsze informacje

