Akcja rozegrała się w Łodzi. Lekarz weterynarii wchodząca do gabinetu "Filemon" usłyszała płacz małego kociaka i skrzek ptaków. Gdy podeszła za budynek przychodni, zobaczyła przerażający widok – małe kocie dziecko dziobane przez sroki.
Sroki dziobały jej małe ciałko. Została uratowana w ostatniej chwili

