Wojna w Ukrainie i obawy przed zagrożeniem ze Wschodu spowodowały w kraju proobronne wzmożenie. Strzelnice przeżywają oblężenie, zapał powstrzymuje jednak brak amunicji – czytamy w "Rzeczpospolitej".
Polacy sięgnęli po broń i oblegają strzelnice. „Frekwencja wzrosła pięciokrotnie”

