Czernihów znalazł się na skraju katastrofy humanitarnej. W mieście brakuje żywności, leków, wody, ogrzewania, energii elektrycznej – poinformował w środę wieczorem jego mer Władysław Atroszenko w rozmowie z agencją informacyjną RBK-Ukraina. „Ataki na cele cywilne są prowadzone ze wszystkich rodzajów broni. Nie ma żadnego rozróżnienia – wróg niszczy wszystko, niezależnie od rodzaju obiektu. Bomby spadają wszędzie” – opisuje Atroszenko.
„Bomby spadają wszędzie, a Rosjanie nie pozwalają na ewakuację cywilów”. Czernihów na skraju katastrofy humanitarnej

