Właścicielka obiektu powstającego z myślą o domu spokojnej starości w Krzeczynie na Dolnym Śląsku podjęła decyzję o przyjęciu uchodźców. "Jeśli my im nie pomożemy, to zło może przyjść do nas" – mówi. Pomagają jej mieszkańcy wsi oraz urzędnicy.
Miał być dom dla seniorów, jest nocleg dla uchodźców

