Na ukraińskie domy i szpitale spadają pociski. Mieszkańcom oblężonych miast kończą się leki, jedzenie i woda. Tymczasem Rosjanie widzą w telewizji, jak bohaterska armia Putina oczyszcza Ukrainę z pierwotnego zła. W duchu dodają: “Jesteśmy dobrzy. Jesteśmy wielcy. Jesteśmy wspaniali". Od dekad ich głowy chłoną obrazy, dzięki którym zbrodnie Kremla cieszą się poparciem narodu. Propaganda może skutecznie wyprać ludzi z uczuć. Tak samo nad Wołgą jak i nad Wisłą.
Sadoputinizm, czyli 100 lat prania mózgów

