Siergiej Ławrow – wampir drugiego planu – w garniturze Armaniego z głosem radiowego spikera. Na politycznej arenie od wielu lat. Mogłyby być dziś szanowanym mężem stanu, kochanym dziadkiem i wspaniałym ojcem. Ale wybrał inną drogę. Został potworem. Odrażającym, cynicznym kłamcą i trollem. Wsłuchuję się w jego konferencje prasowe w turpistyczną fascynacją. Przypomina admirała ciemnej mocy z Gwiezdnych Wojen, przysięgającego śmierć rebeliantom. Zawsze straszy tym samym tonem i sparaliżowaną twarzą. Ławrow jest ministrem spraw zagranicznych…
Dwie głowy, jedno ciało

