Pomocna będzie wrażliwość. To, co kierowało mną w momencie, w którym podjęłam decyzję, że nie mogę siedzieć i czekać, że muszę coś zrobić. Działać, pomagać. Dobrze, żeby ta iskierka się nie wypaliła, żebyśmy pamiętali, że to są osoby doświadczone wojną, widziały śmierć i uciekają przed nią. Prawdopodobnie straciły bliskich. Wtedy kwestia gąbki robi się zupełnie nieistotna. Trzeba pamiętać, jaki jest kontekst i nie tracić go z oczu – mówi w rozmowie z Interią dr Maria Baran.
Jak rozmawiać z Ukrainkami i Ukraińcami, których przyjęliśmy pod swój dach?

