Mężczyzna z zakrwawioną twarzą leżał na Dworcu Głównym we Wrocławiu. Przez długi czas nikt mu nie pomógł. Karetkę wezwał dopiero jeden z przechodzących obok studentów. Policja zatrzymała wkrótce osoby zamieszane w pobicie.
Pobity mężczyzna leżał przy dworcu we Wrocławiu. „Nikt nie zwracał na niego uwagi”

