Szczepy, winnice? Wolne żarty. Profesor z Oksfordu, Charles Spence, w swojej naukowej pracy udowodnił, że dokonując zakupu wina, konsumenci, po pierwsze, decydują się na ten trunek, którego nazwa jest najłatwiejsza do wymówienia. Po drugie, chętnie sięgają po te, które mają na etykiecie np.: żyrafę, kangura lub małpę.
Oto czym naprawdę się kierujemy, wybierając wino

