"Igrzyska są dla mnie najważniejsze, ale też chcę je traktować jak kolejne mecze. Bo skoncentrowanie się tylko na nich wiązałoby się z nałożeniem presji" – przyznała Iga Świątek na konferencji prasowej w Warszawie. "Na pewno nie jest tak, że co roku muszę teraz wygrać turniej wielkoszlemowy. Wygrywanie konkretnej liczby turniejów też nie jest teraz moim głównym celem, określona pozycja ranking również. Jest nim znalezienie jeszcze większego balansu i odnalezienie się w nowej rzeczywistości związanej z obowiązkami sponsorskimi" – wyliczała.
Iga Świątek: Nie jest tak, że co roku muszę wygrać turniej wielkoszlemowy

