Łukasz Mejza przegapił ostatnią, choć i tak mocno już spóźnioną, okazję, żeby samemu oddalić się w polityczny niebyt. W zamian zdecydował się wybrać żenujący spektakl, którego rykoszetem otrzymały osoby z niepełnosprawnościami.
Żenujący spektakl Łukasza Mejzy. Kolejna granica bezczelności przekroczona

