Zgłosił pobicie przez kolegę i kradzież pieniędzy. Okazało się, że do żadnego przestępstwa nie doszło, a zgłaszający nie jest pokrzywdzonym, lecz sprawcą. Policjanci zatrzymali desperata, jak odjeżdżał z rzekomego miejsca zdarzenia rowerem znajdując się pod znacznym wpływem alkoholu. W związku z kierowaniem jednośladem w stanie nietrzeźwości mężczyzna został ukarany mandatem karnym.
Nie był pokrzywdzonym, ale sprawcą kradzieży. 38-latek w rękach policji

