Ryszard Czarnecki zwrócił „część kwoty”, którą – według Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych – pobrał z Parlamentu Europejskiego nienależnie: chodzi o tzw. kilometrówki, czyli zwrot kosztów podróży służbowych. Według OLAF, europoseł PiS rozliczył te wydatki niezgodnie z wewnętrznymi przepisami europarlamentu. W piśmie przesłanym korespondentce RMF FM Katarzynie Szymańskiej-Borginon biuro prasowe Parlamentu Europejskiego zaznacza jednak, że sprawa jest w toku.
Ryszard Czarnecki oddał europarlamentowi pieniądze. Ale to nie koniec sprawy

