Ubrany od stóp po głowę w kombinezon ochronny, z plecakiem połowy jego wielkości, samotny 4-letni chłopiec przekracza próg szpitala. Taką scenę uchwyciła swoim telefonem pielęgniarka placówki zakaźnej w chińskim mieście Putian. Szpital ten jest miejscem obowiązkowej kwarantanny dla zakażonych koronawirusem. Chłopiec został okrzyknięty ofiarą chińskiej polityki "zero tolerancji".
Wygląda jak mały kosmita. 4-latek z koronawirusem ofiarą polityki „zero tolerancji”

