26-letnia Manizha, programistka, musiała, będąc w 6. miesiącu ciąży, uciekać w nocy z Kabulu. O talibach mówi, że zabili afgański naród i młode pokolenie. W rozmowie z RMF FM podkreśla, że jej życie i nadzieje na lepszą przyszłość uratowali polscy żołnierze i dyplomaci. Z naszym kraje wiąże także swoją przyszłość.
Z rąk talibów wyrwała ją kartka z literką „P”. Ciężarna Afganka opowiada o ewakuacji z Kabulu

