"Opinie biegłych nie potwierdziły natomiast informacji, które po wypadku podawała policja. Oskarżony – według nich – nie kierował pod wpływem amfetaminy. Był jednak, jak ocenili specjaliści, pod wpływem silnych środków uspokajających" – napisał TVN Warszawa. Do zdarzenia doszło w lipcu zeszłego roku na ul. Klaudyny na warszawskich Bielanach. Kierowca miejskiego autobusu linii 181 uderzył wówczas w cztery zaparkowane pojazdy i latarnię. Jedna osoba, pasażerka autobusu, została z ogólnymi potłuczeniami przewieziona do szpitala.
Jest akt oskarżenia wobec 25-letniego kierowcy autobusu ws. wypadku na Bielanach

